O czym warto pamiętać zakładając startup?

biznesiprawo.pl odpowiedzialność członka zarządu spółki Aktualnie większość startupów prowadzi działalność w formie spółek z ograniczona odpowiedzialnością. Generalnie, jest to dobre rozwiązanie, pamiętać należy jednak o kilku istotnych kwestiach dzięki którym można uchronić się przed ryzykami związanym z ewentualnymi niepowodzeniami. Znawcy twierdzą, że 9 na 10 startupów upada. Bez względu czy tak jest czy tak nie jest, warto wziąć pod uwagę opisane niej kwestie.

  1. Niewielki formalizm

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest formą prawną w miarę przyjazną młodym biznesom. W zasadzie jesteśmy ją w stanie założyć nie wychodząc z domu,  jako spółkę typu S-24. Polecam w odniesieniu do tego zagadnienia wpis na portalu LexAgit.pl  Od 2015 roku tańsze jest założenie spółki i opłaty związane z jej rejestracją. Jeszcze w 2014 r. koszty te wynosiły 600 zł – obecnie jedynie 350 zł [250 zł opłata oraz 100 zł za ogłoszenie w MSiG]. Jej minimalny kapitał zakładowy to zaledwie 5.000 złotych. W trybie S24 zakładając spółkę z ograniczona odpowiedzialnością założyciele mają ograniczoną możliwość dokonywania zmian czy wprowadzania szczególnych regulacji – mogą wybrać konkretne alternatywne zapisy z wzorca internetowego.

  1. Ograniczenie odpowiedzialności założycieli (wspólników) za zobowiązania

Prowadzenie startup ‘u w formie spółki z ograniczona odpowiedzialnością wiąże się z ograniczeniem odpowiedzialności założycieli startupu ‘u ich majątkami osobistymi za zobowiązania.  Za zobowiązania startup ‘u odpowiada samodzielnie sama spółka a nie założyciele. Jest to jak mi się wydaje najistotniejsza zaleta zakładania takiej spółki. Biorąc pod uwagę skale ryzyka nieracjonalne byłoby prowadzić taka działalność w ramach działalności jednoosobowej czy innej związanej z osobistą odpowiedzialnością.

  1. Subsydiarna odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania

Pamiętajmy jednak – czym innym jest ograniczenie odpowiedzialności wspólników a czym innym odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki. Członkowie zarządu w pewnych sytuacjach za takie długi odpowiadać mogą. Nie jest tak jednak – jak w działalności prowadzonej osobiście – że odpowiadają zawsze i od razu. Najpierw odpowiada spółka a dopiero gdy nie ma szans uzyskać zaspokojenia długu od spółki można pozywać członków zarządu – i ma to szansę powodzenia, o ile członek zarządu nie jest w stanie wykazać braku swojej winy.

Pisałam już trochę o odpowiedzialności członków zarządu tutaj  i tutaj.  Członek zarządu może więc ponosić odpowiedzialność wobec wierzycieli startupu wyłącznie o ile zajdą okoliczności wskazane w art.  299 KSH. Zgodnie z nim:

Art. 299. § 1. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

  • 2. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.

  • 3. Przepisy § 1 i § 2 nie naruszają przepisów ustanawiających dalej idącą odpowiedzialność członków zarządu.

Pamiętajmy wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za jej zobowiązania nie odpowiada, ale wspólnik, który zarazem jest członkiem zarządu za takie zobowiązania może odpowiadać.  W wyroku IV CKN 1779/00 Sąd Najwyższy trafnie orzekł: „Przepis art. 151 § 4 k.s.h. nie wyłącza przewidzianej w art. 299 § 1 k.s.h. odpowiedzialności w stosunku do członków zarządu, będących zarazem wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością”.

  1. Opodatkowanie

W przypadku prowadzenia startup ‘u w formie spółki ewentualne dochody spółki są opodatkowywane na poziomie samej spółki. Spółka jest więc zobowiązana do zapłaty podatku dochodowego, a następnie – o ile startup wygeneruje zysk – wypłacając dywidendę wspólnikom (założycielom) konieczne jest zapłacenie podatku od wypłaconej dywidendy. To niestety jest minusem prowadzenia działalności w formie spółki kapitałowej. Pamiętać należy jednak, że przez pierwszy okres działalność startup ‘ów zwykle generuje koszty. Nie powstaje więc temat ani opodatkowywania bieżących dochodów ani tym bardziej dywidendy – zwłaszcza, że ta nawet gdyby zysk został odnotowany – zwykle nie jest wypłacana lecz jest inwestowana w działalność spółki.

  1. Łatwość wejścia do startupu przez inwestora

W przypadku każdego startupu nadchodzi moment gdy do spółki wchodzi inwestor (finansowy, branżowy czy anioł biznesu). Ukształtowanie startupu jako spółki kapitałowej oznacza łatwość zmiany umowy spółki w taki sposób by udziały w niej objął nowy inwestor. To zdecydowany plus spółki kapitałowej.

Każda działalność gospodarcza wiąże się z ryzykiem. Tworzenie i prowadzenie startup ‘ów również wiąże się z takim ryzykiem. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie eliminuje wszelkich problemów jakie mogą się pojawić w związku z prowadzeniem ryzykownej działalności i nie wyklucza odpowiedzialności założycieli zasiadających w zarządzie. Ważne jest jednak to, by kwestie te w należyty sposób przemyśleć oraz wprowadzić formalnoprawne rozwiązania ułatwiające funkcjonowanie takich podmiotów.

Email this to someoneShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterDigg thisPin on Pinterest

Prześlij komentarz

  

  

  


7 × = czterdzieści dwa